Vivien Leigh i jej marzenia o "Rebece"

Zaktualizowano: 4 dni temu
Legendarna Scarlett O'Hara i Blanche DuBois, czyli niepowtarzalna Vivien Leigh, marzyła o roli drugiej pani de Winter z Rebeki Alfreda Hitchcocka. Co stanęło na przeszkodzie angażu gwiazdy i to tuż po sukcesie Przeminęło z wiatrem, które przyniosło aktorce Oscara?

Wielka przegrana
Vivien Leigh aż dwukrotnie uczestniczyła w testach nagraniowych podczas kompletowania obsady hollywoodzkiego debiutu Hitchcocka Rebeka (1940) na podstawie powieści Daphne du Maurier. Najpierw w próbnym duecie z Alanem Marshallem, a później własnym mężem Laurencem Olivierem, który ostatecznie otrzymał rolę Maxima de Wintera.
Gdy angaż jego ekranowej partnerki powędrował w ręce mało znanej Joan Fontaine, Vivien i jej ukochany byli w szoku. On miał później mścić się na blondynce Hitchcocka w przerwie od zdjęć. Nieustannie szeptał Joan na ucho, że nikt z ekipy jej nie ceni. Leigh została zaś brutalnie sprowadzona na ziemię zaledwie rok po triumfalnym występie w Przeminęło z wiatrem, po którym sądziła, że może wszystko.
Bezimienna pani de Winter ma twarz Fontaine
Dość łatwo przychodzi zrozumienie decyzji Hitchcocka i producenta Davida O. Selznicka, gdy weźmiemy pod uwagę specyfikę roli. Vivien Leigh wyróżniała niezrównana charyzma i siła wybrzmiewająca w jej spojrzeniu, postawie czy zakulisowym życiu. Tymczasem druga żona Maxima z Rebeki to pozbawiona pewności siebie, zastraszona, nieśmiała i krucha dziewczyna, która mierzy się z mroczną przeszłością partnera oraz jego demoniczną gosposią panią Danvers. Eteryczność Joan Fontaine sprawdziła się więc idealnie.
Oglądając archiwalne nagrania, możemy zauważyć, że Viv szarżuje mimiką i wcale nie wydaje się potulna, choć taką stara się udawać. W "udelikatnieniu" aktorki nie pomógł nawet brak makijażu.
Hitchcock podziwiał Vivien Leigh
W późniejszych wywiadach Hitchcock wyrażał swoje uznanie względem umiejętności Vivien Leigh i dodawał, że w Rebece byłaby idealna do roli... tytułowej. Pierwsza żona Maxima została jednak przedstawiona w filmie poprzez fragmenty wspomnień, pozostawioną garderobę i drobiazgi, co powodowało, że stawała się wyobrażeniem samych widzów. Obsadzenie Vivien Leigh w jej kreacji pozostaje wyłącznym teoretyzowaniem.
Alfred Hitchcock rozmyślał:
Vivien Leigh była urodzona do bycia Rebeką, tak, jak Scarlett O'Harą. Scarlett miała wiele wspólnych cech z Rebeką. Obie były wyjątkowo silnymi kobietami, które wiedziały, czego chcą i jak to osiągnąć.
Autor tekstu: Paula Apanowicz




