Filmy Hitchcocka na jesień, czyli suspens w jesiennych kadrach

Zbrodnie w jesiennej scenerii, mgliste ujęcia tajemniczych przybyszy znikąd, zmienni niczym angielski wiatr kochankowie i mrożące krew w żyłach historie z kryminalną nutą... Jesień to idealny sezon filmowy zwłaszcza dla gatunku dreszczowca. Gdy za oknem ponura aura i dzwoniący o szyby deszcz odbierają chęć opuszczenia czterech kątów, można zaszyć się pod ciepłym kocem z kubkiem aromatycznej herbaty i nadrobić klasykę. Czy Alfred Hitchcock kręcił jesienne filmy?

W twórczości Hitchcocka odnajdziemy filmy, które doskonale wpisują się w jesienną aurę i sprawdzą przy wieczornym seansie w blasku świec. O jakich tytułach mowa?
Rebeka (Rebecca, 1940), czyli kornwalijski prąd zmian
Gotycki klimat kultowej powieści Daphne du Maurier został z powodzeniem przeniesiony na ekran przy pomocy ujęć klifów, o które rozbijają się groźne fale, wietrznego klimatu Kornwalii, a także mrocznej rezydencji Manderley, której imponujące, aczkolwiek surowe przestrzenie przytłaczają główną bohaterkę pochodzącą z innego świata. Pełna napięcia atmosfera i klimatyczne kadry sprawiają, że Rebekę doskonale ogląda się w długie, listopadowe wieczory.
Film był debiutem Alfreda Hitchcocka w Hollywood i dość wierną adaptacją literackiego pierwowzoru. Młoda kobieta (w tej roli Joan Fontaine) podczas jednego ze spacerów ratuje przed samobójstwem wdowca Maxima de Wintera (Laurence Olivier). Wkrótce między bohaterami rodzi się romantyczne uczucie. Para bierze ślub i przeprowadza się do pokaźnej rezydencji de Wintera, zarządzanej przez apodyktyczną panią Danvers (Judith Anderson). Niedługo później nowa pani de Winter mierzy się z tajemniczym zachowaniem męża, a także presją mitu swej tragicznie zmarłej poprzedniczki, której duch zdaje się przenikać Manderley.
Kłopoty z Harrym (The Trouble with Harry, 1955), czyli zbrodnia w jesiennych kadrach
Filmy na jesień to nie tylko te pełne mroku, ale również zabierające widzów do barwnego świata zmieniającej się w tym czasie natury i okraszone sporą dawką humoru. Kłopoty z Harrym to czarna komedia, której akcja rozgrywa się na tle zachwycających krajobrazów jesieni w niewielkiej miejscowości w Nowej Anglii.
Spokój mieszkańców idyllicznego miasteczka przerywa nagłe pojawienie się tajemniczych zwłok. Problem narasta, gdy każdy z lokatorów poczuwa się do odpowiedzialności za śmierć nieznajomego mężczyzny, a to prowadzi do szeregu przezabawnych zdarzeń. Hitchcock operuje absurdem, makabrycznym humorem i świadomym przerysowaniem. Jesień staje się zaś metaforą życia głównych bohaterów, którzy uwikłani w zagadkę Harry'ego, odnajdują miłość w dojrzałym wieku.

W filmie debiutowała młodziutka Shirley MacLaine, a beztroską muzykę kontrastującą z łamiącą tabu fabułą napisał stały kompozytor dzieł mistrza suspensu, Bernard Herrmann.
Lokator (The Lodger: A Story of the London Fog, 1927) - historia londyńskiej mgły
Najlepszy film niemy Alfreda Hitchcocka aż prosi się o seans po zmroku, najlepiej w deszczową pogodę. Stylistyka ekspresjonizmu, liczne cienie i ujęcia złowieszczej mgły tworzą nie tylko typowy angielski klimat rodem z klasycznego filmu grozy, ale też oddają atmosferę jesiennej, ponurej aury.

Fabuła nieudźwiękowionego arcydzieła Lokator dotyczy poszukiwań seryjnego mordercy, wybierającego na swe ofiary jasnowłose dziewczęta. Wkrótce do domu jednej z nich, Daisy (June Tripp), wprowadza się tajemniczy mężczyzna, którego osobliwe zachowanie wzbudza podejrzenie domowników, a w końcu samej policji.
Inspiracją dla filmu była powieść Marie Belloc Lowndes, a także niewyjaśnione zbrodnie Kuby Rozpruwacza, siejące strach w życiu Londyńczyków. Główną rolę sportretował zaś walijski gwiazdor Ivor Novello, który rok później współpracował z Hitchcockiem przy niemym melodramacie Na równi pochyłej (1928).
Morderstwo (Murder!, 1930) - mrok i zbrodnia, które zainspirowały Sidneya Lumeta
Dlaczego polecam właśnie ten obraz na jesienne seanse? Swoista surowość produkcji, szerokie plany, scenograficzny minimalizm i bijący z ekranu chłód nieodzownie kojarzą się z jesienną aurą, a zwłaszcza zimnymi, wietrznymi wieczorami. Fani twórczości mistrza suspensu nie będą rozczarowani. To jeden z jego pierwszych dreszczowców z brytyjskiego etapu kariery i wyróżniający się na tle mniej udanych produkcji z podobnego okresu jak Juno i Paw (1930) czy Oszustwo (1931).

Jeżeli to Was jeszcze nie przekonało, dodajmy, że motywacja jednego z bohaterów przywołuje wspomnienie późniejszego klasyka Dwunastu gniewnych ludzi. W filmie Hitchcocka jeden z przysięgłych również nie jest w stanie uwierzyć w winę skazanej na śmierć młodej aktorki, którą podejrzewa się o zabicie koleżanki po fachu. Sir John Menter (w tej roli Herbert Marshall) rozpoczyna prywatne śledztwo. Tropy prowadzą go do prawdziwego mordercy, który przebywa w teatralnym zespole aktorki.
Podejrzenie (Suspicion, 1941) - pisane na wietrze
Ranking filmów Hitchcocka na jesień zamyka kolejny dreszczowiec z Joan Fontaine w roli głównej, za którą tym razem aktorka otrzymała Oscara. Liczne ujęcia bohaterów targanych porywem wiatru, osnuta mrocznym klimatem historia oraz powielane scenerie wzburzonego morza i surowych klifów sprawiają, że film sprawdzi się w jesienny wieczór. Ponadto gatunek thrillera nieodzownie kojarzy nam się z chłodnymi miesiącami i coraz krótszymi dniami.

Trzymające w napięciu aż do ostatniej minuty seansu Podejrzenie opowiada o nieśmiałej Linie McLaidlaw (Joan Fontaine), córce generała, która poślubia praktycznie nieznajomego lekkoducha Johna Aysgartha (w tej roli ulubieniec Hitchcocka Cary Grant). Niedługo po zawarciu małżeństwa mężczyzna zaczyna się dziwnie zachowywać, a sama Lina nabiera podejrzeń, że partner poluje na jej polisę i planuje zabójstwo.
W filmie nie brakuje intrygujących rozwiązań technicznych. Do najciekawszych należy z pewnością podświetlona szklanka napoju, którą tajemniczy Johnnie wnosi po schodach, aby poczęstować zlęknioną ukochaną. W widzu rodzi to obawę, że płyn jest zatruty.
Tekst: Paula Apanowicz
Źródło plakatów filmowych: Wikipedia, domena publiczna




